{"id":7801,"date":"2025-07-22T11:02:34","date_gmt":"2025-07-22T11:02:34","guid":{"rendered":"https:\/\/strefa24.biz.ua\/?p=7801"},"modified":"2025-07-22T11:02:34","modified_gmt":"2025-07-22T11:02:34","slug":"pedzac-na-farme-traktorzysta-oddal-klucze-do-domu-bezdomnej-kobiecie-z-dzieckiem-a-gdy-wrocil-ostroznie-spojrzal-w-okno-i-zamarl","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/strefa24.biz.ua\/?p=7801","title":{"rendered":"P\u0119dz\u0105c na farm\u0119, traktorzysta odda\u0142 klucze do domu bezdomnej kobiecie z dzieckiem\u2026 A gdy wr\u00f3ci\u0142, ostro\u017cnie spojrza\u0142 w okno &#8211; i zamar\u0142."},"content":{"rendered":"\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Siemion sta\u0142 przy oknie, jakby ur\u00f3s\u0142 do samej ziemi. Serce mu zamar\u0142o, oddech usta\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Za szk\u0142em, w s\u0142abym \u015bwietle wieczornego nieba, w domu pali\u0142o si\u0119 \u015bwiat\u0142o.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie to jasne, zwyczajne \u2013 nie. \u015awiat\u0142o by\u0142o dziwne, mi\u0119kkie, jakby lampa pali\u0142a si\u0119 na zapomnianym od lat stole biesiadnym.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Ale to nie to sprawi\u0142o, \u017ce wstrzyma\u0142 oddech. Przy oknie, w p\u00f3\u0142mroku pokoju, sta\u0142a kobieta.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Mia\u0142a na sobie sukienk\u0119, kt\u00f3ra nawet jak na wie\u015b wygl\u0105da\u0142a na star\u0105 \u2013 d\u0142ug\u0105, ciemn\u0105, z wyblak\u0142ym haftem wzd\u0142u\u017c brzegu.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Jej twarz by\u0142a blada, niemal przezroczysta, a w ramionach trzyma\u0142a dziecko, kt\u00f3rego cia\u0142o ledwo migota\u0142o, niczym wewn\u0119trzne \u015bwiat\u0142o.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">A potem si\u0119 odwr\u00f3ci\u0142a. I spojrza\u0142a mu prosto w oczy.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Jej spojrzenie by\u0142o pe\u0142ne smutku, ale nie tylko.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Tam, w g\u0142\u0119bi tych oczu, Siemion dostrzeg\u0142 co\u015b jeszcze \u2013 raczej pytanie, ni\u017c strach.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Co\u015b staro\u017cytnego, co\u015b co nie mog\u0142o nale\u017ce\u0107 do tamtych czas\u00f3w.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Pobieg\u0142 do drzwi. Nogi si\u0119 pod nim ugi\u0119\u0142y, a serce wali\u0142o mu tak, jakby chcia\u0142o wyskoczy\u0107 z piersi.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Klucz w zamku by\u0142 zimny jak zimowy wiatr, ale i tak uda\u0142o mu si\u0119 go przekr\u0119ci\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Drzwi otworzy\u0142y si\u0119 z \u0142atwo\u015bci\u0105, zbyt \u0142atwo, by w domu kogokolwiek by\u0142o.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Cisza.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Dom wygl\u0105da\u0142 tak samo jak zawsze: zapach drewna, ciep\u0142o pieca, skrzypienie pod\u0142\u00f3g pod nogami.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Ale z jakiego\u015b powodu wszystko wydawa\u0142o si\u0119 obce. Jakby wszed\u0142 w czyj\u0105\u015b pami\u0119\u0107, w czyje\u015b \u017cycie.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Na stole le\u017ca\u0142 list.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Papier by\u0142 stary, \u017c\u00f3\u0142ty i mia\u0142 wytarte brzegi.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Siemion ostro\u017cnie wzi\u0105\u0142 j\u0105 w ramiona, jakby ba\u0142 si\u0119 zak\u0142\u00f3ci\u0107 spok\u00f3j.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Litery by\u0142y schludne, lekko zaokr\u0105glone, kobiece:<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u201eProsz\u0119, je\u015bli kto\u015b znajdzie ten list\u2026 Nie wiem, gdzie p\u00f3j\u015b\u0107 z dzieckiem. Zostali\u015bmy wyrzuceni.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Ju\u017c nie pukamy. Je\u015bli zdarzy si\u0119 k\u0142opot, niech chocia\u017c kto\u015b o nas pami\u0119ta. Masza i syn Wanieczka.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Data w rogu: 8 czerwca 1956 r.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Siemion \u015bcisn\u0105\u0142 palcem papier. Poczu\u0142, jak sk\u00f3ra mu ciarki przechodz\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">To nie m\u00f3g\u0142 by\u0107 \u017cart. To nie m\u00f3g\u0142 by\u0107 przypadek.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Odwr\u00f3ci\u0142 si\u0119. Nieopodal, przy piecu, na pod\u0142odze le\u017ca\u0142a lalka.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Porcelana, z p\u0119kni\u0119t\u0105 d\u0142oni\u0105 i w\u0142osami spl\u0105tanymi przez czas.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Pami\u0119ta\u0142 dok\u0142adnie \u2013 tej zabawki wcze\u015bniej nie by\u0142o. Ani dzi\u015b rano, ani wczoraj, ani rok temu.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Siemion wybieg\u0142 na ganek. Powietrze zrobi\u0142o si\u0119 g\u0119ste, niebo szare jak przed burz\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Droga jest pusta. \u017badnych \u015blad\u00f3w, \u017cadnych g\u0142os\u00f3w, \u017cadnej najmniejszej wskaz\u00f3wki, \u017ce kto\u015b tu by\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Tylko wiatr porusza\u0142 suchymi li\u015b\u0107mi, a gdzie\u015b w oddali skrzypia\u0142 lejek.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Poranek rozpocz\u0105\u0142 si\u0119 mg\u0142\u0105. G\u0119st\u0105, oblepiaj\u0105c\u0105, jakby sama ziemia pr\u00f3bowa\u0142a si\u0119 ukry\u0107 przed czym\u015b niewidzialnym.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Siemion d\u0142ugo waha\u0142 si\u0119, czy wyj\u015b\u0107, lecz my\u015bli nie dawa\u0142y mu spokoju.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Musia\u0142 komu\u015b o tym powiedzie\u0107. Cho\u0107by dla w\u0142asnego spokoju.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Gdy szed\u0142 w kierunku miejscowego policjanta, jego my\u015bli kr\u0105\u017cy\u0142y jak ptaki w klatce.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Pami\u0119ta\u0142 kobiet\u0119 z poranka \u2013 \u017cyw\u0105, prawdziw\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Z jak\u0105 wdzi\u0119czno\u015bci\u0105 przyj\u0119\u0142a klucze, jak m\u00f3wi\u0142a o bezdomno\u015bci, o tym, \u017ceby \u201eprzynajmniej troch\u0119 odpocz\u0105\u0107\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">A dziecko\u2026 dziecko si\u0119 roze\u015bmia\u0142o. Roze\u015bmia\u0142o si\u0119, patrz\u0105c prosto w oczy Siemiona, jakby go rozpozna\u0142o.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u201eZwariowa\u0142e\u015b kompletnie, bracie\u201d \u2013 powiedzia\u0142 mu miejscowy policjant, s\u0142uchaj\u0105c opowie\u015bci.<\/p>\n\n\n\n<ul class=\"wp-block-list\">\n<li>Kto ci pokaza\u0142 t\u0119 kobiet\u0119?<\/li>\n<\/ul>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nikt w to nie wierzy\u0142. Wszyscy to zbywali.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Tylko jedna s\u0105siadka, starsza pani Marta, prze\u017cegna\u0142a si\u0119 i wyszepta\u0142a:<\/p>\n\n\n\n<ul class=\"wp-block-list\">\n<li>Wi\u0119c widzia\u0142e\u015b ich\u2026 Maszk\u0119, sierot\u0119, kt\u00f3ra tu zamarz\u0142a. Jakie\u015b siedemdziesi\u0105t lat temu. Prosi\u0142a o schronienie, ale ludzie mieli serca z kamienia. Zamarzli. Tej samej nocy.<\/li>\n<\/ul>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Siemion milcza\u0142. Nie chcia\u0142 wierzy\u0107 w duchy.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Ale nie m\u00f3g\u0142 te\u017c zbagatelizowa\u0107 tego, co si\u0119 wydarzy\u0142o, uznaj\u0105c to za nonsens.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">I wtedy sobie przypomnia\u0142em. Ta kobieta \u017cy\u0142a jeszcze rano.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Poczu\u0142 jej oddech, zobaczy\u0142 jej u\u015bmiech, us\u0142ysza\u0142 \u015bmiech dziecka.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">I nagle zda\u0142em sobie spraw\u0119: mo\u017ce to nie by\u0142a Masza?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">A mo\u017ce to jej przybycie ostrzeg\u0142o inny \u015bwiat przed nim samym?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Mo\u017ce Masza przysz\u0142a nie dla siebie, lecz dla innych?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Przypominamy: nie mo\u017cna odwr\u00f3ci\u0107 si\u0119 od tych, kt\u00f3rzy prosz\u0105 o pomoc?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Siemion postanowi\u0142, \u017ce dom b\u0119dzie ju\u017c otwarty.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie tylko dom, ale miejsce, do kt\u00f3rego mo\u017cna si\u0119 uda\u0107, gdy nie ma dok\u0105d p\u00f3j\u015b\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Zostawi\u0142 lalk\u0119 tam, gdzie by\u0142a &#8211; na parapecie, obok kwiat\u00f3w.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Czasami, zw\u0142aszcza wieczorami, w jej szklanych oczach pojawia\u0142o si\u0119 dziwne \u015bwiat\u0142o, jakby kto\u015b j\u0105 obserwowa\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Miesi\u0105ce mija\u0142y jeden po drugim.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Czas mija\u0142, ale dziwne uczucie obecno\u015bci kogo\u015b nie opuszcza\u0142o domu.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Czasem w nocy Siemion budzi\u0142 si\u0119 od cichego \u015bmiechu lub szelestu za \u015bcian\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Ale gdy wsta\u0142em, niczego nie znalaz\u0142em.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">A potem, wczesn\u0105 wiosn\u0105, kto\u015b zapuka\u0142 ponownie.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Cicho, ostro\u017cnie, jakby ba\u0142 si\u0119 zak\u0142\u00f3ci\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Siemion nie waha\u0142 si\u0119. Natychmiast otworzy\u0142 drzwi.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Kobieta. Z dzieckiem w ramionach. Zm\u0119czona, wyzi\u0119biona, ale \u017cywa.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u201eProsz\u0119 wej\u015b\u0107\u201d \u2013 powiedzia\u0142. \u201eZawsze znajdzie si\u0119 tu k\u0105cik dla potrzebuj\u0105cych\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Wesz\u0142a do \u015brodka i na moment Siemion dostrzeg\u0142 w jej oczach co\u015b znajomego.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie twarz, nie rysy \u2013 ale wyraz twarzy. Wdzi\u0119czno\u015b\u0107. Ulga. I odrobina \u2013 \u015bwiat\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Ola okaza\u0142a si\u0119 milcz\u0105ca, ale mi\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Jej syn Wania by\u0142 weso\u0142ym, ciekawym \u015bwiata dzieckiem, kt\u00f3re cz\u0119sto chwyta\u0142o Siemiona za palec i \u015bmia\u0142o si\u0119, jakby zna\u0142o go ca\u0142e \u017cycie.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Za ka\u017cdym razem, gdy imi\u0119 Wania wywo\u0142ywa\u0142o u Siemiona lekki dreszcz.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Zbieg okoliczno\u015bci?<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">By\u0107 mo\u017ce. Ale po incydencie z listem przesta\u0142 wierzy\u0107 w zbiegi okoliczno\u015bci.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Pewnego wieczoru, gdy zabrak\u0142o pr\u0105du, Ola poprosi\u0142a o \u015bwieczk\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Po\u0142o\u017cy\u0142a go na stole, usiad\u0142a obok i nagle wyszepta\u0142a:<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u2014 Nie wiem, dlaczego moje nogi mnie tu przywiod\u0142y\u2026 Ale tutaj jest tak, jakby kto\u015b czeka\u0142. Jakby sam dom szepta\u0142 do mnie: \u201eId\u017a\u2026\u201d<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Siemion spojrza\u0142 na lalk\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">W tym momencie jej oczy \u2013 cho\u0107 wiedzia\u0142, \u017ce to niemo\u017cliwe \u2013 zdawa\u0142y si\u0119 b\u0142yszcze\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">P\u0142omie\u0144 \u015bwiecy zamigota\u0142, jakby kto\u015b go delikatnie zdmuchn\u0105\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">P\u00f3\u017aniej na strychu, w starej skrzyni, Siemion znalaz\u0142 fotografi\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Czarno-bia\u0142e, postrz\u0119pione, z podwini\u0119tymi kraw\u0119dziami.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Przedstawia m\u0142od\u0105 kobiet\u0119 o ciemnych w\u0142osach i ch\u0142opca w wieku oko\u0142o pi\u0119ciu lat o \u0142agodnych oczach.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Podpis:<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u201eMaria i Wanieczka. 1955.\u201d<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Zabra\u0142 zdj\u0119cie Oli.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Zblad\u0142a. Jej palce dr\u017ca\u0142y, gdy bra\u0142a zdj\u0119cie do r\u0105k.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u201eMia\u0142am tak\u0105 sam\u0105 w domu\u2026\u201d wyszepta\u0142a. \u201eMoja matka m\u00f3wi\u0142a, \u017ce to moja prababcia i prastryj, kt\u00f3rzy zmarli w dziwnych okoliczno\u015bciach. Tylko nikt nigdy nie powiedzia\u0142 gdzie\u2026\u201d<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Siemion poczu\u0142, \u017ce w domu zrobi\u0142o si\u0119 cieplej.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">To by\u0142o tak, jakby co\u015b si\u0119 ko\u0144czy\u0142o. Jakby ko\u0142o si\u0119 zamyka\u0142o.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Ola zosta\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie od razu, ale stopniowo sta\u0142a si\u0119 cz\u0119\u015bci\u0105 domu.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Siemion nie pogania\u0142 jej i nie zadawa\u0142 pyta\u0144.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Po prostu da\u0142 jej przestrze\u0144, czas i co najwa\u017cniejsze, zaufanie.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Zacz\u0105\u0142 sp\u0119dza\u0107 wi\u0119cej czasu w domu i mniej pracowa\u0107 w gospodarstwie.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Czasami wsp\u00f3lnie parzyli herbat\u0119, ogl\u0105dali zach\u00f3d s\u0142o\u0144ca lub po prostu siedzieli w ciszy, s\u0142uchaj\u0105c szumu wiatru w kominie.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Pewnego wiosennego poranka Siemion zauwa\u017cy\u0142, \u017ce lalka znikn\u0119\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Po prostu znikn\u0105\u0142. Nie upad\u0142, nie zosta\u0142 porwany \u2013 znikn\u0105\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Przeszuka\u0142 ca\u0142y dom, lecz nadal nie m\u00f3g\u0142 go znale\u017a\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Wieczorem, zagl\u0105daj\u0105c pod parapet, dostrzeg\u0142 now\u0105 notatk\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Papier by\u0142 \u015bwie\u017cy, ale pismo by\u0142o to samo. Kobiece, zaokr\u0105glone, nieco zm\u0119czone.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Dzi\u0119kuj\u0119. Jeste\u015bmy w domu.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Siemion u\u015bmiechn\u0105\u0142 si\u0119 przez \u0142zy.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie wiedzia\u0142, jak wyt\u0142umaczy\u0107, co si\u0119 sta\u0142o.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Ale czu\u0142, \u017ce Masza i Wanieczka w ko\u0144cu odnalaz\u0142y spok\u00f3j.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">A on, Siemion, dosta\u0142 szans\u0119, \u017ceby zacz\u0105\u0107 wszystko od nowa.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Nie sam, ale z rodzin\u0105, kt\u00f3r\u0105 sam stworzy\u0142, mimo up\u0142ywu czasu, losu i duch\u00f3w przesz\u0142o\u015bci.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Epilog<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Od tamtej pory w domu Siemiona zawsze by\u0142y drzwi bez zamka.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">St\u00f3\u0142 z herbat\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">I \u0142\u00f3\u017cko ogrzane ogniem.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Wiedzia\u0142, \u017ce ka\u017cdy, kto tu wejdzie, znajdzie nie tylko schronienie, ale tak\u017ce cz\u0105stk\u0119 siebie.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">A mo\u017ce kto\u015b z przesz\u0142o\u015bci.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">A czasami, cichymi wieczorami, gdy wiatr igra\u0142 z firankami, a \u015bwieca wypala\u0142a si\u0119 do ko\u0144ca, w domu rozbrzmiewa\u0142 \u015bmiech dzieci.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Cicho, \u017cyczliwie, jakby kto\u015b \u015bmia\u0142 si\u0119 z samego serca czasu.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"Siemion sta\u0142 przy oknie, jakby ur\u00f3s\u0142 do samej ziemi. Serce mu zamar\u0142o, oddech usta\u0142. Za szk\u0142em, w s\u0142abym \u015bwietle wieczornego nieba, w domu \n<a class=\"moretag\" href=\"https:\/\/strefa24.biz.ua\/?p=7801\"> [...]<\/a>","protected":false},"author":1,"featured_media":7802,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"class_list":["post-7801","post","type-post","status-publish","format-standard","has-post-thumbnail","hentry","category-blog"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/strefa24.biz.ua\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/7801","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/strefa24.biz.ua\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/strefa24.biz.ua\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/strefa24.biz.ua\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/strefa24.biz.ua\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=7801"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/strefa24.biz.ua\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/7801\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":7803,"href":"https:\/\/strefa24.biz.ua\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/7801\/revisions\/7803"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/strefa24.biz.ua\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/media\/7802"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/strefa24.biz.ua\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=7801"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/strefa24.biz.ua\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=7801"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/strefa24.biz.ua\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=7801"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}