Skradzione chwile, drugie szanse

Odszedł, a wraz z nim odeszła przyszłość, którą zapamiętała w najdrobniejszych szczegółach.

Przez jakiś czas mierzyła dni tym, czego jej brakowało: jego głosu, jego dotyku, sposobu, w jaki wymawiał jej imię. Jednak w ciszy, która zapadła, odkryła coś, czego nigdy jej nie dał – ją samą.

Szczera, życzliwa i niezwykle pewna siebie, zrozumiała, że ​​złamane serce nie jest końcem, lecz bramą.

Teraz stoi na progu, nie błagając o miłość, lecz zapraszając ją. Wie, że życie zawsze przyniesie nowy świt, nawet po najciemniejszej nocy.

Tym razem nie goni za czyimś wyobrażeniem szczęścia. Otwiera serce na możliwości, na ryzyko, na nieznane ręce wyciągające się ku niej. Gdzieś tam czeka na nią nowa propozycja, a ona w końcu jest gotowa powiedzieć „tak” – życiu, miłości i wszystkiemu, co przyniesie przyszłość.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *