W piątek, 10 lutego, w wywiadzie dla magazynu Madame Figaro Charlotte Le Bon opowiedziała o samobójstwie swojego ojca, który popełnił, gdy miała zaledwie 11 lat.
Pomiń reklamę
Znamy ją jako ekstrawagancką, zawsze uśmiechniętą podczas wywiadów i pełną blasku dziewczynę pogody w Le Grand Journal . Ale aktorka Charlotte Le Bon mówi o swoim dzieciństwie z większą powściągliwością.
Ostrożnie opowiada, jak jej ojciec, Richard Le Bon, odebrał sobie życie w 1997 roku, skacząc z mostu w Montrealu . Młoda kobieta opisuje swojego ojca jako „ bohemę, który parał się komiksami, trochę muzyką i pracował przy scenografii filmowej…”. Jej ojciec miał duszę artysty i dążył do upublicznienia „ teorii kosmicznego jaja”, która miała szczegółowo opisać pochodzenie wszechświata.
Teoria ta nie znalazła jednak szerokiego odzewu wśród naukowców i akademików. „ Poświęcił lata na jej rozwijanie. Wierzył w nią tak mocno, że wysłał ją na wszystkie czołowe uniwersytety. Jednak ich brak zainteresowania i protekcjonalność doprowadziły go do szaleństwa” – zwierzyła się aktorka z Quebecu. Wkrótce mężczyzna popełnił nieodwracalny akt samobójstwa.
Ta tragedia niewątpliwie ukształtowała młodą dziewczynę w tamtym czasie: „ Pamiętam, że jego śmierć zastała mnie w samym środku mojej fazy edypalnej. Miałam wtedy skończyć 11 lat i zaczęłam chcieć ubierać się w dziale dla chłopców! ” – dodała aktorka.