Historia Rity pozostaje w pamięci. Przez lata żyła na marginesie społeczeństwa, walcząc o przetrwanie dzięki zbieraniu butelek na drobne.
Każdy dzień był walką o przetrwanie, każda noc walką o przetrwanie zimna i samotności. Kiedyś marzyła o stabilizacji i przynależności, ale bezdomność powoli zastępowała nadzieję przetrwaniem.
Jej życie rozpadło się po stracie jedynego syna. Żal bez wsparcia przerodził się w izolację, a izolacja w życie na ulicy.
Z czasem Rita stała się niewidzialna. Pracodawcy ją zwalniali, obcy odwracali od niej wzrok, a jej zniszczony wygląd stał się barierą, której nie mogła pokonać, pomimo pragnienia powrotu do pracy i do społeczeństwa.
Wszystko się zmieniło, gdy poznała Shafag Novruz, wizażystkę znaną z pomagania kobietom ukształtowanym przez trudności. Shafag nie dostrzegła w niej projektu ani viralowego momentu. Zobaczyła człowieka, który niósł ze sobą lata bólu, zasługującego na współczucie, godność i opiekę.
Zanim rozpoczęła się jakakolwiek widoczna metamorfoza, Shafag zabrała Ritę do dentysty i zapłaciła za jej leczenie. To był mocny przekaz: warto było zainwestować w Ritę. Z tego wynikła delikatna pielęgnacja – manicure, pedicure i troskliwa opieka, która przywróciła jej nie tylko czystość, ale i człowieczeństwo.
Shafag rozjaśnił Rity włosy, dodał przedłużane włosy i złagodził jej rysy twarzy, nie po to, by wymazać przeszłość, ale by pomóc jej iść naprzód. Każdy krok był celowy, pełen szacunku i miał na celu przywrócenie poczucia własnej wartości, a nie tylko poprawę wyglądu.
Gdy Rita obserwowała tę przemianę, coś głębszego się zmieniło. Jej postawa się zmieniła, jej oczy złagodniały, a niedowierzanie przerodziło się w łzy. Po raz pierwszy od lat zobaczyła siebie jako osobę godną troski i przynależności.
Metamorfoza nie naprawiła wszystkiego, ale rozpaliła na nowo nadzieję. Z nową pewnością siebie Rita zaczęła na nowo wyobrażać sobie przyszłość – taką z pracą, stabilizacją i więziami.
Jej historia przypomniała tysiącom ludzi, że bezdomność często rodzi się ze straty, a nie z porażki. Czasami zmiana zaczyna się po prostu wtedy, gdy jedna osoba postanawia prawdziwie dostrzec drugą.