Prezydent Stalowej Woli Lucjusz Nadbereżny może zostać kandydatem PiS na premiera — takie informacje coraz częściej pojawiają się w medialnych spekulacjach. Jego nazwisko wymieniane jest wśród najpoważniejszych kandydatów, o których ma zdecydować Jarosław Kaczyński.
O te doniesienia “Fakt” zapytał posłankę Koalicji Obywatelskiej Krystynę Skowrońską, która — podobnie jak Nadbereżny — pochodzi z Podkarpacia i dobrze zna realia regionu. — Sam się zdyskwalifikował podczas ostatniej konwencji PiS. Uderzał w program SAFE, a przecież to środki przeznaczone między innymi dla Huty Stalowa Wola— mówi posłanka.
40-letni Nadbereżny od 2014 r. rządzi Stalową Wolą. Według części komentatorów jest on dziś jednym z faworytów do zostania kandydatem PiS na premiera. Nazwisko polityka, którego do tej funkcji wskaże Jarosław Kaczyński, mamy poznać podczas najbliższej konwencji partii. W rozmowie z Radiem Zet wiceprezes PiS Przemysław Czarnek stwierdził, że gdyby Nadbereżny został wybrany, byłoby “znakomicie”.
Nadbereżny kandydatem PiS na premiera? Posłanka KO oceniła prezydenta Stalowej Woli
O włodarzu Stalowej Woli “Fakt” rozmawiał z Krystyną Skowrońską, która pochodzi z Mielca i — jak podkreśla — sprawy Podkarpacia są jej szczególnie bliskie. Posłanka KO nie szczędzi słów krytyki pod adresem Nadbereżnego.
— Sam się zdyskwalifikował podczas ostatniej konwencji PiS. Uderzał w program SAFE, a przecież to środki przeznaczone między innymi dla Huty Stalowa Wola — zakładu, który jest sercem i fundamentem życia miasta — mówi Skowrońska.
Jak dodaje, w okresie rządów Zjednoczonej Prawicy Nadbereżny był nazywany “złotym dzieckiem PiS” i — jej zdaniem — do dziś tak bywa określany.
W tamtym okresie niemal każdy większy projekt rozpoczynał się od wizyty polityków PiS w Stalowej Woli. To właśnie tam kierowano uwagę i środki. Niestety, w czasie pandemii zmarnowano ogromne pieniądze — 200 mln zł trafiło w ramach programu “Polskie szwalnie”, który zakończył się niepowodzeniem
— podkreśla posłanka.
Skowrońska przypomina jednocześnie znaczenie miasta dla regionu. — Doskonale wiemy, że to trzecie co do wielkości miasto na Podkarpaciu, z piękną historią i hutą, którą najpierw ratowaliśmy, a później skutecznie restrukturyzowaliśmy. Rok 2024 to z kolei kolejny impuls rozwojowy dla Stalowej Woli — dzięki podpisanemu kontraktowi z MON i ulokowaniu tam inwestycji o wartości 24 mld zł, które będą napędzać rozwój miasta — zaznacza.
Posłanka dodaje, że “pan prezes Kaczyński intensywnie poszukuje swojego kandydata — od posłów PiS po pana Boguckiego z Kancelarii Prezydenta ustawia się długa kolejka chętnych”.
— Trzeba też jasno powiedzieć, że za kadencji Nadbereżnego Stalowa Wola systematycznie się zadłużała. W czasie rządów Morawieckiego do miasta szerokim strumieniem płynęły środki — choćby na budowę basenu — podczas gdy Mielec został pominięty przy finansowaniu tak ważnej inwestycji, jak ujęcie wody. W tym sensie Stalowa Wola była wyraźnie uprzywilejowana, ale nie była to wyłącznie osobista zasługa pana prezydenta — podsumowuje Krystyna Skowrońska.
/3
Posłanka KO Krystyna Skowrońska.
/3
Prezydent Stalowej Woli Lucjusz Nadbereżny.
/3
Prezes Jarosław Kaczyński w towarzystwie prezydenta Stalowej Woli.