W poniedziałkowy poranek doszło do poważnego wypadku na jednej z polskich dróg ekspresowych, który natychmiast sparaliżował ruch w kierunku dużego miasta.
Na miejsce szybko skierowano służby ratunkowe, a sytuacja przez dłuższy czas pozostawała bardzo poważna.
W zdarzeniu uczestniczyło kilka pojazdów, a część osób wymagała pomocy medycznej.
Do wypadku doszło krótko po godzinie 3 nad ranem na trasie S11 w okolicach Dziećmierowa pod Kórnikiem.
Według wstępnych ustaleń brały w nim udział samochód osobowy, ciężarówka oraz pojazd dostawczy.
Łącznie w pojazdach znajdowało się dziewięć osób.
Dwie osoby zostały przetransportowane do szpitala przez ratowników medycznych.
Na miejscu pracowało kilka zastępów straży pożarnej, które zabezpieczały teren zdarzenia.
Działania trwały przez kilka godzin i obejmowały między innymi usuwanie uszkodzonych pojazdów.
Droga w kierunku Poznania została całkowicie zablokowana.
Świadkowie relacjonowali bardzo trudne warunki oraz szybko narastające korki.
Zatory tworzyły się szczególnie przed węzłem Borówiec.
Kierowcy musieli liczyć się z dużymi opóźnieniami oraz utrudnieniami w przejeździe.
Służby drogowe podkreślają, że usunięcie skutków takiego zdarzenia wymaga czasu.
Konieczne jest dokładne uprzątnięcie nawierzchni oraz usunięcie płynów eksploatacyjnych.
Do momentu zakończenia tych prac przejazd pozostaje niemożliwy.
W związku z blokadą trasy policja zdecydowała o wprowadzeniu objazdów.
Ruch został skierowany przez centrum Kórnika, co szybko doprowadziło do przeciążenia lokalnych dróg.
Wąskie ulice i skrzyżowania nie były przygotowane na tak duży ruch pojazdów.
Spowodowało to dodatkowe utrudnienia i spowolnienia w całej miejscowości.
Policja apeluje do kierowców o zachowanie ostrożności i stosowanie się do poleceń służb.
Sytuacja na miejscu jest dynamiczna i może się zmieniać w zależności od postępu prac.
Kierowcy powinni brać pod uwagę możliwe opóźnienia i wybierać alternatywne trasy.