Barbara Mularczyk, znana jako Mariolka z kultowego serialu „Świat według Kiepskich”, 5 kwietnia obchodziła swoje 42. urodziny.
Od lat związana z polskim środowiskiem artystycznym aktorka zdobyła sławę nie tylko dzięki rolom na ekranie, ale także jako szczęśliwa żona i mama. Jej historia miłosna mogłaby posłużyć za scenariusz filmowy.
Barbara Mularczyk – początki kariery i sława
Publiczność śledziła, jak Barbara Mularczyk dorastała na ekranach telewizorów. To rola w „Świecie według Kiepskich” przyniosła jej ogromną popularność. Mniej osób wie, że od najmłodszych lat była związana ze światem teatru. Urodzona 5 kwietnia 1984 roku we Wrocławiu, pierwsze kroki stawiała na deskach Teatru Kalambur.
W wieku zaledwie 14 lat weszła do obsady jednego z najpopularniejszych seriali Polsatu. Wtedy rozpoczęła się jej wielka przygoda z aktorstwem, która trwa do dziś.

Niechęć do jednej sceny – szczerość młodej aktorki
Choć Barbara zdobyła sympatię widzów jako Mariolka, był moment, gdy odmówiła zagrania pewnej sceny. W jednym z pierwszych odcinków serialu miała wystąpić w stroju kąpielowym. Nastolatka nie czuła się na siłach i stanowczo powiedziała „nie”.
„Pamiętam, że w jednym z początkowych odcinków ‘Świata według Kiepskich’ miałam grać w kostiumie kąpielowym. Od razu wyraziłam sprzeciw. Byłam jeszcze dzieckiem i nie postrzegałam siebie jako kobiety” – mówiła w rozmowie z Plejadą.
Rodzinne wyzwania i trudne chwile
Po zakończeniu emisji serialu Barbara skupiła się na życiu prywatnym i rodzinie. Niestety, los jej nie oszczędził. W domu pojawiło się trudne doświadczenie – u matki zdiagnozowano raka. Postanowiła być dla niej wsparciem i zrobić wszystko, by pomóc w walce z chorobą.
„Opiekowałam się mamą, a jednocześnie codziennie odwiedzałam tatę, który pozostał w naszym rodzinnym domu. To była najlepsza decyzja, jaką podjęłam. Gdybym mogła cofnąć czas, zrobiłabym to samo. To nie była wyrzeczenie, a wynik autentycznej potrzeby serca. Kochać kogoś to oznacza dbać o niego bez względu na okoliczności” – tłumaczyła w „Super Expressie”.
Kiedy mama wyzdrowiała, kolejną tragiczną stratą był nagły zgon starszego brata, Michała. Jako weterynarz i miłośnik zwierząt zostawił w sercu aktorki wielką pustkę.
„To było jak uderzenie pioruna. Półtora roku temu mój brat zmarł nagle. Wspominam go jako cudownego człowieka, a jego brak boli mnie do dziś” – wspominała Mularczyk.
Miłość z aplikacji randkowej – historia poznania męża
W 2011 roku Barbara powiedziała „tak” Rafałowi Potockiemu, którego poznała dzięki aplikacji randkowej. Na początku potrzebowali czasu, by dać sobie szansę, ale ich relacja przetrwała próbę czasu.
„Po trzecim spotkaniu stwierdziłam, że to nie przypadek, iż los ponownie nas połączył. Miałam rację. W tym roku minęło 13 lat od naszej znajomości, z czego 12 spędziliśmy jako mąż i żona” – opowiadała Plejadzie.
Dziś para wychowuje dwójkę dzieci – córkę Aleksandrę i syna Jana. Choć aktorka rzadziej pojawia się na ekranie, niedawno mogliśmy zobaczyć ją gościnnie w produkcjach takich jak „Dzielnica strachu” i „Lombard. Życie pod zastaw”. Nie ukrywa, że na kolejne projekty przyjdzie czas.
„Co będzie później? Zobaczymy” – mówiła w wywiadzie dla „Super Expressu”.