„Posiadał rzadkie ciepło”: Dave traci mężczyznę, który zajmował ważne miejsce w jego życiu i w branży muzycznej

W wieku 72 lat odszedł jeden z najważniejszych artystów francuskiej muzyki. Jego śmierć głęboko poruszyła jego bliskich, ale nie tylko ich: cały przemysł muzyczny pogrążony jest w żałobie. Dotyczy to również Dave’a, z którym współpracował.

Dave poruszał całe pokolenia swoim wyjątkowym głosem i naturalną radością. Od kultowego utworu „Vanina” po melancholijne melodie „Du côté de chez Swann”, jego przeboje trwały przez dekady, czyniąc go jednym z najbardziej uwielbianych artystów.

Niektóre z jego największych hitów zawdzięczamy właśnie zmarłej znanej postaci w świecie muzyki. Jego odejście głęboko dotknęło wszystkich w branży.

Świat muzyki pogrążył się w żałobie po ogłoszeniu śmierci Michela Cywiego, który zmarł w wieku 72 lat. Utalentowany kompozytor, stał za kulisami największych triumfów Dave’a, pisząc melodie do kultowych utworów, takich jak „Du côté de chez Swann”, „Hurlevent” i „Lettre à Hélène”.

Jego bogata i eklektyczna kariera pozwoliła mu również współpracować z innymi wielkimi nazwiskami, takimi jak Gérard Lenorman przy „Michèle”, Marie Laforêt przy „La Baie des anges” i Jean Guidoni. Dyrektor artystyczny Matthieu Moulin złożył mu serdeczny hołd na Facebooku.

„Właśnie dowiedziałem się o smutnej wiadomości o śmierci Michela Cywiego, którego miałem przyjemność spotkać kilkakrotnie w Paryżu. Jego nazwisko na zawsze będzie kojarzone z wieloma piosenkami, które towarzyszyły nam w życiu” – wspomina.

„Pamiętam Michela Cywiego jako skromnego i hojnego człowieka, pasjonującego się muzyką i tworzeniem. Nasze rozmowy zawsze były wzbogacające, napędzane ogromną wiedzą muzyczną, ale nigdy bez cienia pretensjonalności.

Posiadał wyjątkowe ciepło, był zawsze dostępny i niezwykle życzliwy. Moje myśli są z jego żoną Graçą, Georges’em Evesque, Dave’em i Patrickiem Loiseau”. Jak dotąd Dave nie skomentował publicznie śmierci Michela Cywiego.

Michel Cywie nie żyje: jego żona zabiera głos
W komentarzach pod postem Matthieu Moulina, Graça Ribeiro, która dzieliła swoje życie ze zmarłym, wyraziła smutek. „Dziękuję, Matthieu, za miłe słowa o moim mężu, Michelu Cywie. To głęboki ból, którego nie da się opisać” – napisała.

Kontynuowała, mówiąc o mężczyźnie, który był jej drugą połówką: „Tak, był niezwykle bogatą istotą, z fontanną melodii, która swobodnie płynęła z jego głowy, i palcami do gry na klawiaturze fortepianu. Dziękuję za ten hołd dla mojej miłości”. Według profilu Graçy Ribeiro na Facebooku, świętowała ona swój ślub ze zmarłym kompozytorem w maju 2024 roku. W tym czasie w mediach społecznościowych opublikowano zdjęcie ze ślubu, na którym para się uśmiechała.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *