Miliony właścicieli zwierząt w Polsce będą musiały przygotować się na nowe obowiązki.
Podpisana ustawa wprowadza centralny system, który obejmie psy i koty w całym kraju.
Zmiany nie zaczną obowiązywać od razu, ale już teraz wiadomo, że dotkną ogromnej części gospodarstw domowych.
Nowe przepisy oznaczają konieczność oznakowania zwierząt mikroczipem i dopisania ich danych do specjalnego rejestru.
Za niedopełnienie obowiązku właścicielom mogą grozić kary finansowe.
Chodzi o ustawę o Krajowym Rejestrze Oznakowania Psów i Kotów, czyli KROPiK.
Dokument został podpisany przez prezydenta Karola Nawrockiego 2 czerwca.
Nowe rozwiązania mają uporządkować system identyfikacji zwierząt domowych.
Polska przez lata nie miała jednego centralnego i obowiązkowego rejestru psów oraz kotów.
W praktyce oznaczało to, że informacje o zwierzętach były rozproszone w wielu różnych bazach.
Część z nich prowadziły organizacje społeczne.
Inne należały do samorządów albo prywatnych podmiotów.
Taki system często utrudniał szybkie odnalezienie właściciela zagubionego zwierzęcia.
Problem pojawiał się szczególnie wtedy, gdy pies lub kot miał mikroczip, ale dane nie były wpisane do łatwo dostępnej i aktualnej bazy.
Nowe przepisy mają to zmienić.
KROPiK ma stać się centralnym miejscem, w którym znajdą się informacje o oznakowanych zwierzętach.
Rejestr będzie prowadzony przez Agencję Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa.
Docelowo ma objąć wszystkie psy w Polsce oraz dużą część kotów.
Skala zmian jest bardzo duża.
Według przywoływanych danych w polskich domach żyje ponad 8 milionów psów i ponad 7 milionów kotów.
Psa ma posiadać niemal połowa gospodarstw domowych.
Kota ma mieć ponad 40 procent gospodarstw.
Łącznie zwierzęta domowe są obecne u ponad dwóch trzecich Polaków.
To oznacza, że nowe przepisy nie będą dotyczyły wąskiej grupy osób.
Będą miały wpływ na codzienne obowiązki milionów rodzin.
Właściciele psów zostaną objęci obowiązkiem niezależnie od wieku zwierzęcia.
Nie będzie miało znaczenia, czy pies jest młody, starszy, kupiony, przygarnięty czy adoptowany.
Każdy pies ma zostać oznakowany i wpisany do rejestru.
W przypadku kotów przepisy będą działały nieco inaczej.
Obowiązek obejmie koty posiadające właściciela.
Dotyczyć będzie także zwierząt przebywających w schroniskach.
Do systemu trafią również koty znajdujące się pod opieką organizacji prowadzących domy tymczasowe.
Ustawa przewiduje jednak wyjątki.
Szczególne zasady będą dotyczyć kotów wolno żyjących.
W ich przypadku decyzję o obowiązkowym czipowaniu będą mogły podejmować rady gmin.
Z obowiązku wyłączone zostaną natomiast koty wolno żyjące na terenach gospodarstw rolnych.
Ustawodawca uwzględnił w ten sposób specyfikę wiejskich kolonii kotów.
Takie zwierzęta często żyją przy gospodarstwach i pomagają ograniczać liczbę gryzoni.
Nowy system ma pomóc również schroniskom i samorządom.
Obecnie wiele bezdomnych zwierząt trafia do placówek, ponieważ trudno ustalić ich właścicieli.
Brak jednolitego rejestru powoduje, że nawet zaczipowane zwierzę nie zawsze może szybko wrócić do domu.
To generuje koszty i wydłuża pobyt zwierząt w schroniskach.
Centralna baza ma ułatwić identyfikację i skrócić czas poszukiwania właściciela.
W ustawie po raz pierwszy wyraźnie uwzględniono także organizacje społeczne prowadzące domy tymczasowe.
To ważne, ponieważ takie podmioty od lat uczestniczą w opiece nad zwierzętami bezdomnymi.
Nowe przepisy mają też chronić osoby adoptujące psy i koty ze schronisk.
Adoptujący nie mają odpowiadać za wcześniejsze zaniedbania placówek związane z oznakowaniem zwierzęcia.
KROPiK ma zostać powiązany z aplikacją mObywatel.
Właściciele mają uzyskać dostęp do wybranych informacji o swoich zwierzętach.
W systemie mają pojawić się między innymi dane dotyczące szczepień.
Zmiana adresu zamieszkania właściciela ma być aktualizowana automatycznie dzięki połączeniu rejestru z bazą PESEL.
To rozwiązanie ma ograniczyć sytuacje, w których dane w rejestrze szybko stają się nieaktualne.
Przepisy nie wejdą w życie natychmiast.
Ustawodawca przewidział dwuletnie vacatio legis.
W tym czasie Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa ma przygotować całą infrastrukturę techniczną.
Dopiero po tym okresie system ma zacząć działać w praktyce.
Właściciele zwierząt już teraz powinni jednak sprawdzić, czy ich pies lub kot ma mikroczip.
Warto też upewnić się, czy dane zwierzęcia są wpisane do jakiejkolwiek bazy i czy są aktualne.
Sam mikroczip może nie wystarczyć, jeśli numer nie jest powiązany z danymi właściciela.
Po uruchomieniu KROPiK konieczne będzie dopisanie informacji do centralnego rejestru.
Dotyczyć to będzie także zwierząt, które już wcześniej zostały oznakowane.
Nowe przepisy przewidują również opłaty.
Jeżeli zwierzę nie ma mikroczipu, koszt oznakowania i wpisania do rejestru będzie mógł wynieść maksymalnie 100 złotych.
W przypadku zwierząt już oznakowanych górny limit opłaty wyniesie 50 złotych.
Faktyczne stawki będą ustalane przez lekarzy weterynarii.
Oznacza to, że w praktyce ceny mogą być niższe niż ustawowe maksimum.
Największe emocje budzą jednak przewidziane kary.
Za brak mikroczipu albo niezarejestrowanie zwierzęcia będzie mogła grozić grzywna.
Jej wysokość ma wynosić od 20 złotych do nawet 5000 złotych.
Do tej kwestii odniósł się sam prezydent Karol Nawrocki.
Podczas podpisywania ustawy stwierdził, że poziom kar za brak oznakowania zwierzęcia jest obecnie zdecydowanie zbyt wysoki.
Zaapelował również, aby w czasie vacatio legis rozpocząć prace nad urealnieniem sankcji.
To oznacza, że wysokość kar może jeszcze stać się przedmiotem politycznej dyskusji.
Dla właścicieli najważniejsze jest jednak to, że obowiązek rejestracji rzeczywiście się pojawi.
Zmiana obejmie nie tylko osoby kupujące nowe zwierzęta.
Dotyczyć będzie również tych, którzy od lat mają psa lub kota w domu.
Szczególnie zaskoczeni mogą być właściciele kotów niewychodzących.
Do tej pory wiele takich zwierząt nie było czipowanych, bo właściciele uznawali, że skoro kot nie opuszcza mieszkania, ryzyko zaginięcia jest niewielkie.
Nowe przepisy mogą zmienić to podejście.
Każdy właściciel będzie musiał sprawdzić, czy jego zwierzę podlega obowiązkowi i jakie formalności trzeba będzie wykonać.
Ustawa ma zwolenników i przeciwników.
Zwolennicy przekonują, że centralny rejestr pomoże ograniczyć bezdomność zwierząt.
Ich zdaniem łatwiejsza identyfikacja właścicieli pozwoli szybciej oddawać zagubione psy i koty do domów.
Może też utrudnić porzucanie zwierząt bez konsekwencji.
Przeciwnicy obawiają się natomiast dodatkowych kosztów, formalności i wysokich kar.
Dla wielu rodzin posiadających więcej niż jedno zwierzę nowe obowiązki mogą oznaczać zauważalny wydatek.
Najbliższe dwa lata będą więc czasem przygotowań.
Państwo musi stworzyć system, który będzie działał sprawnie i będzie łatwy w obsłudze.
Właściciele będą musieli natomiast uporządkować dokumentację swoich zwierząt.
Jeżeli rejestr zostanie dobrze wdrożony, może ułatwić życie zarówno ludziom, jak i schroniskom.
Jeżeli jednak system okaże się skomplikowany, może wywołać sporo frustracji.
Na razie wiadomo, że ustawa została podpisana i rozpoczyna się odliczanie do wejścia nowych obowiązków w życie.
Dla milionów właścicieli psów i kotów oznacza to konieczność przygotowania się do zmian.
Najlepiej nie odkładać tego na ostatnią chwilę.
Sprawdzenie mikroczipu, aktualizacja danych i dopisanie zwierzęcia do rejestru mogą wkrótce stać się normalną częścią odpowiedzialnej opieki nad psem lub kotem.