Tragiczny wypadek na A1. Ciężarówka wjechała w ekipę remontową
Do tragicznego wypadku doszło we wtorkowy poranek na autostradzie A1 w powiecie częstochowskim.
Ciężarówka wjechała w ekipę remontową pracującą na drodze.
Na miejscu natychmiast pojawiły się służby ratunkowe, straż pożarna, policja oraz załogi Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
Bilans zdarzenia okazał się dramatyczny.
Według najnowszych informacji w wypadku zginęło pięć osób.
Do tragedii doszło we wtorek, 1 września, kilka minut po godzinie 9:00.
Zdarzenie miało miejsce na odcinku autostrady A1 w rejonie miejscowości Mykanów, niedaleko Częstochowy.
Chodzi o fragment trasy przed zjazdem w kierunku Katowic.
W tym miejscu prowadzone były prace remontowe.
Według informacji przekazanych przez służby ciężarówka uderzyła w pracowników służby drogowej oraz pojazd obsługi autostrady.
Śmiertelne zdarzenie potwierdziły straż pożarna i śląska policja, na które powołuje się Polsat News.
Na miejsce skierowano liczne zastępy straży pożarnej oraz zespoły ratownictwa medycznego.
W akcji uczestniczyły również śmigłowce Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
Służby od początku informowały, że sytuacja jest bardzo poważna.
Pierwsze informacje o zdarzeniu przekazał oficer prasowy komendanta miejskiego PSP w Częstochowie, mł. bryg. Paweł Liszaj.
Szczegóły dotyczące wypadku podała także śląska policja.
Młodsza aspirant Andżelina Rochowiak z zespołu prasowego w Katowicach przekazała w rozmowie z Polsat News, że na wysokości Mykanowa doszło do zdarzenia drogowego z udziałem pojazdu ciężarowego i pojazdu obsługi autostrady.
Z ustaleń służb wynika, że w wypadku brały udział trzy pojazdy.
Były to dwie ciężarówki oraz bus.
Jedna z ciężarówek miała wjechać wprost w grupę robotników i zaparkowany samochód obsługi technicznej.
Początkowo informacje o liczbie ofiar były aktualizowane w miarę napływu kolejnych danych.
Najpierw mówiono o trzech osobach zabitych.
Później pojawiła się informacja o czterech ofiarach.
Ostatecznie potwierdzono, że w wypadku zginęło pięć osób.
Oficer dyżurny częstochowskiej straży pożarnej przekazał portalowi czestochowa.naszemiasto.pl, że kierowca samochodu ciężarowego uderzył w ekipę remontową.
Jak poinformował, pięć osób nie żyje.
Po wypadku autostrada A1 została zablokowana.
Utrudnienia dotyczą jezdni w kierunku aglomeracji górnośląskiej i południowej granicy kraju.
Trasa została całkowicie zamknięta przed zjazdem na Mykanów.
Przed miejscem tragedii zaczęły tworzyć się długie korki.
Policja organizuje objazdy i kieruje kierowców na trasy alternatywne.
Młodsza aspirant Andżelina Rochowiak przekazała, że zablokowane są pasy ruchu na autostradzie w stronę Gliwic.
Służby apelują do kierowców o ostrożność oraz stosowanie się do poleceń funkcjonariuszy.
Państwowa Straż Pożarna poinformowała w mediach społecznościowych, że utrudnienia na autostradzie mogą potrwać kilka godzin.
Na miejscu cały czas prowadzone są czynności służb.
Policjanci i prokurator będą ustalać dokładne okoliczności tragedii.
Konieczne będzie odtworzenie przebiegu zdarzenia, zabezpieczenie śladów oraz ustalenie, dlaczego ciężarówka wjechała w ekipę remontową.
Śledczy będą sprawdzać między innymi zachowanie kierowców, oznakowanie prac drogowych, ustawienie pojazdów obsługi technicznej oraz warunki panujące na trasie.
Tragiczny wypadek na A1 doprowadził do całkowitego paraliżu ruchu w rejonie Mykanowa.
Najważniejsze działania służb koncentrują się teraz na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia, pomocy poszkodowanym oraz ustaleniu przyczyn katastrofy drogowej.
To jedna z najtragiczniejszych informacji drogowych tego dnia.
Pięć osób nie żyje po tym, jak ciężarówka wjechała w ekipę remontową pracującą na autostradzie.