Nie żyje Adrian Szymaniak

Nie żyje Adrian Szymaniak ze „Ślubu od pierwszego wejrzenia”. Miał 39 lat

Adrian Szymaniak, znany widzom z programu „Ślub od pierwszego wejrzenia”, nie żyje.

Mężczyzna zmarł po długiej walce z glejakiem IV stopnia.

Informację o jego śmierci przekazała 5 września jego żona, Anita Szydłowska-Szymaniak.

Adrian Szymaniak miał 39 lat.

Od lipca 2025 roku zmagał się z agresywną chorobą nowotworową.

W ostatnich miesiącach przechodził intensywne leczenie.

Obejmowało ono między innymi operacje, radioterapię oraz chemioterapię.

Mimo wysiłków lekarzy i podejmowanych prób leczenia nowotwór okazał się odporny na zastosowane metody.

Adrian Szymaniak był uczestnikiem trzeciej edycji programu „Ślub od pierwszego wejrzenia”.

To właśnie w telewizyjnym eksperymencie poznał Anitę Szydłowską.

Ich relacja przetrwała po zakończeniu programu.

Para wspólnie ułożyła sobie życie i doczekała się dwojga dzieci.

Adrian i Anita wychowywali syna Jerzego oraz córkę Biankę.

Wiadomość o śmierci męża Anita Szydłowska-Szymaniak przekazała w mediach społecznościowych.

W opublikowanym komunikacie poinformowała, że Adrian odszedł.

Rodzina podkreśliła, że w tych niezwykle trudnych chwilach najważniejsze są dla niej cisza, bliskość i możliwość pożegnania go w gronie najbliższych.

Uroczystość pogrzebowa Adriana Szymaniaka ma mieć charakter wyłącznie rodzinny i prywatny.

Bliscy zwrócili się z jednoznaczną prośbą o uszanowanie tej decyzji.

Poprosili również przedstawicieli mediów o nieobecność podczas ceremonii.

Z informacji przekazanych przez rodzinę wynika, że Adrian do końca walczył o zdrowie.

Kolejne etapy leczenia dawały nadzieję, ale choroba okazała się wyjątkowo agresywna.

Mężczyzna przeszedł operacje, radioterapię i chemioterapię.

Niestety, zastosowane metody nie przyniosły oczekiwanego skutku.

Po informacji o jego śmierci rodzina ponownie zaapelowała o uszanowanie prywatności.

Anita Szydłowska-Szymaniak podkreśliła, że najbliżsi potrzebują teraz spokoju oraz przestrzeni do przeżywania żałoby.

Poprosiła, aby odejście Adriana i ból rodziny nie stały się przedmiotem medialnego zainteresowania.

Zaznaczyła, że bliscy nie chcą, aby ktokolwiek budował przekaz, rozgłos czy zainteresowanie na ich cierpieniu.

Rodzina chce pożegnać Adriana z miłością, godnością i w ciszy.

Dlatego ceremonia pogrzebowa odbędzie się wyłącznie w prywatnym gronie.

Ostatni post Adriana Szymaniaka przed jego śmiercią został opublikowany w maju 2026 roku.

Wpis powstał we współpracy z Fundacją Onkologiczną Rakiety oraz jej prezeską Mają Surowicz.

Adrian opowiadał w nim o swoim udziale w warsztatach organizowanych przez fundację.

Maja Surowicz wspominała, że kojarzyła Adriana i jego żonę Anitę z jednej z produkcji TVN.

Wiedziała też, że Adrian był związany z fundacją.

Nie spodziewała się jednak, że dołączy do tegorocznych warsztatów.

Prezeska fundacji pisała, że szybko okazało się, iż mają podobne spojrzenie i dobrą energię do wspólnego działania.

Postanowiono wykorzystać tę relację oraz zasięgi Adriana, aby przygotować materiał dla osób, które samotnie mierzą się z chorobą.

Do wpisu dołączono nagranie, w którym Adrian Szymaniak opowiadał o warsztatach i swoim doświadczeniu.

Jego historia poruszyła wiele osób, które śledziły zarówno program, jak i późniejsze życie Adriana oraz Anity.

Dla widzów „Ślubu od pierwszego wejrzenia” byli jedną z par, której udało się stworzyć prawdziwą rodzinę po telewizyjnym eksperymencie.

Śmierć Adriana Szymaniaka to ogromny cios dla jego najbliższych.

Zostawił żonę oraz dwoje dzieci.

Rodzina prosi teraz przede wszystkim o ciszę, szacunek i możliwość przeżywania żałoby z dala od medialnego zainteresowania.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *