Christie obsługiwał zamożną parę w klasie biznes, która okazywała sobie ogromną czułość. Następnego dnia ze zgrozą odkryła, że mężczyzna ten jest zaręczony z jej matką. Christy wiedziała, że musi działać, ale nie miała pojęcia, co odkryje.
Wysoko ponad chmurami, w klasie biznes na pokładzie samolotu pasażerskiego, Christie, ubrana w idealnie wyprasowany uniform stewardesy, z gracją poruszała się wzdłuż przejścia.
Zatrzymała się przy parze, która wygodnie siedziała przy oknie, całkowicie pochłonięta swoim światem. Mężczyzna w nienagannie skrojonym garniturze otworzył małe aksamitne pudełko w obecności kobiety, której oczy rozbłysły niczym fajerwerki w Dniu Zwycięstwa.
Gdy otworzył pudełko, delikatny naszyjnik zalśnił, odbijając światło i rzucając plamy kolorów na ich siedzenia. Oczy Christie rozszerzyły się i na sekundę zamarła.
„Czy mogę, moja piękna Isabello?” — szepnął mężczyzna do swej towarzyszki, a w jego głosie słychać było radość. Kobieta skinęła głową, jej policzki lekko się zaróżowiły, gdy uniosła włosy, aby mógł zapiąć naszyjnik.
„Masz bardzo ładny odcień szminki” – powiedziała kobieta, zwracając uwagę na Christie i uśmiechając się ciepło.
Zawstydzona i mile zaskoczona Christy lekko dotknęła swoich ust. „Dziękuję, to mój faworyt” – odpowiedziała, jąkając się ze zdziwienia.
Mężczyzna spojrzał na Christie i wręczył jej hojny napiwek. „Dziękujemy za uczynienie naszego lotu wyjątkowym” – powiedział szczerze.
„Zawsze chętnie pomagam. „Życzymy miłego lotu razem” odpowiedziała Christie, jej serce trzepotało, gdy kontynuowała swoje obowiązki, pozwalając parze cieszyć się chwilą.
***
Następny dzień był jedynym dniem wolnym Christie w całym weekendzie, więc obiecała odwiedzić matkę. Gdy dotarła na miejsce, jej matka chwyciła ją za rękę i przedstawiła Edwardowi, jej nowemu narzeczonemu.
To był ten sam mężczyzna z samolotu, który dzień wcześniej podarował innej, młodszej kobiecie luksusowy naszyjnik. Christy zamarła w szoku, ale starała się zachować spokojny wyraz twarzy.
„Bardzo miło cię poznać, Christy. „Twoja matka tak wiele mi o tobie opowiadała” – powiedział Edward z pewnym uśmiechem, wyciągając rękę, jakby nigdy się nie spotkali.
„Miło mi cię poznać” – odpowiedziała ostrożnie, próbując ukryć swoje uczucia ze względu na matkę.
Edward szybko przejął obowiązki kuchenne, przygotowując kolację z łatwością, jak prawdziwy profesjonalista. „To mój sposób na pokazanie, że mi zależy” – wyjaśnił, nakładając dania.
Podczas kolacji Edward oczarował gości opowieściami ze swoich podróży, lecz na pytania Christie dotyczące swojej przeszłości odpowiadał wymijająco.
To tylko zwiększyło jej wątpliwości, ale nie wiedziała, co powiedzieć matce. A co jeśli się myliła?
Po kolacji Christy zabrała mamę na zewnątrz, mając nadzieję, że świeże powietrze pomoże jej znaleźć odpowiednie słowa.
***
Chłodny wiatr na tarasie przynosił ukojenie, gdy Christie przygotowywała się do trudnej rozmowy. „Mamo, co tak naprawdę wiesz o Edwardzie?” — zapytała ostrożnie.
„To wspaniała osoba. Milioner, syn właściciela firmy diamentowej. „Pokazał mi tak piękne życie” – odpowiedziała matka, a jej oczy rozbłysły. „Za kilka dni bierzemy ślub!”
„Mamo, wiem, że to zabrzmi dziwnie, ale niedawno widziałam go w samolocie z inną kobietą. „A teraz jest z tobą i już przygotowuje się do ślubu” – kontynuowała Christie z naciskiem.
Matka zmarszczyła brwi. „Czemu kłamiesz? Nie możesz się cieszyć ze mnie? Edward mnie kocha. Po prostu nie chcesz, żebym była z innym mężczyzną po śmierci twojego ojca”.
„To nieprawda! Czy jego prędkość nie wydaje ci się podejrzana? — zaprotestował Christie.
„Podejrzane? Nie, to romantyczne. Jesteś za młoda, żeby to zrozumieć. „Eduard żyje miłością”, matka pokręciła głową.
Christy westchnęła ciężko. „Mamo, proszę pomyśl o tym. On może być oszustem. Jego zachowanie w samolocie… jest jak Casanova”.
„Oszust? Christy, to bzdura. „Eduard jest dobrym człowiekiem!” — broniła go matka.
„Po prostu nie chcę, żebyś straciła wszystko przez mężczyznę, którego ledwo znamy” – rozpaczliwie próbowała przekonać Christy.
W tym momencie pojawił się Eduard z okularami w rękach. „Drogie panie, świętujmy” – zaproponował radośnie, po czym matka Christie na chwilę odeszła.
Christie zmarszczyła brwi, została sama z Edwardem i nie potrafiła już dłużej się powstrzymać.
„Jak możesz manipulować uczuciami mojej matki?” „zapytała, potępiając wszystko, co widziała w samolocie.
Uśmiech Edwarda zniknął. „Christie, chcę tylko, żeby twoja matka była szczęśliwa. „Nie ma potrzeby agresji.”
Prychnęła i wylała mu na głowę szklankę napoju. „Myślisz, że jesteś mądry, ale ja cię rozgryzłam. „Nie pozwolę ci skrzywdzić mojej matki” – powiedziała stanowczo. „Jesteś oszustem!”

Matka Christiego pojawiła się i złapała oddech, gdy zobaczyła, jak napój kapie z głowy Edwarda. „Christie, jak mogłaś? „Eduard, przepraszam…”
Edward zapewnił ją: „Wszystko jest w porządku. Nie psujmy sobie tego wieczoru”.
Grymas na twarzy Christy tylko się pogłębił, gdy patrzyła, jak jej matka pociesza oszusta, i wiedziała, że tej nocy nie zajdzie daleko. Postanowiła jednak, że udowodni prawdziwą naturę Edwarda, aby chronić swoją matkę.
***