Na początku lat 80. w jednym z krajów Bliskiego Wschodu, w odludnej części pustyni, władze, we współpracy z kilkoma dużymi firmami, zaczęły masowo zakopywać odpady domowe i przemysłowe.
Było to „tymczasowe” wysypisko, zaprojektowane jako projekt rekultywacji,
ale w rzeczywistości wyrzucano tam wszystko: plastik, złom, odpady budowlane, a nawet niezliczone komponenty elektroniczne.