Po śmierci męża Anna długo nie mogła otrząsnąć się po stracie. Wydawało jej się, że życie straciło sens, ale ze względu na córkę, małą Lisę, starała się trzymać.
Rok później Anna poznała Igora. Wydał jej się miłym, opiekuńczym i godnym zaufania mężczyzną.
Był zawsze uśmiechnięty, pomagał w domu i okazywał uwagę Lisie. Anna pomyślała, że w końcu znalazła mężczyznę, który może być wsparciem dla niej i jej córki.