Widziałeś kiedyś dwóch motocyklistów machających do siebie, nawet się nie znając? Ten gest nie jest banalny: niesie ze sobą wiele znaczeń, a my wszystko wyjaśnimy.
To scena, którą często widujemy wiosną i latem. Motocyklista nadjeżdża w oddali, a potem mija innego motocyklistę jadącego w przeciwnym kierunku. Nie znają się, nie zwalniają, nie zatrzymują. A jednak drobny, dyskretny gest przechodzi z jednego do drugiego: dwa palce wyciągnięte ku ziemi, szybkie, zaszyfrowane powitanie .
Dla wielu kierowców i przechodniów ten znak pozostaje zagadką. Dlaczego motocykliści zawsze się witają? Czy to tylko nawyk, czy kryje się za tym jakieś prawdziwe znaczenie?
Spoiler: to nie przypadek . Ten gest ma historię, bardzo konkretne pochodzenie i prawdziwą symbolikę. Opowiemy ci wszystko.
Bardzo precyzyjny kod gestu
W praktyce gest wykonuje się zawsze lewą ręką – prawa pozostaje na dźwigniach przyspieszenia. Może się on różnić w zależności od preferencji lub sytuacji:
- Dwa palce w dół (klasyczne „V”),
- Otwarta dłoń szybko się wyciągnęła,
- Jeden palec uniesiony, nie puszczając kierownicy (w przypadkach, gdy konieczne jest zachowanie całkowitej kontroli).
Im większy ruch, tym szybszy gest. Ale motocyklista rzadko o tym zapomina: stało się to wrodzonym, automatycznym odruchem, nawet w korkach.
Powitanie jednoczące społeczność motocyklistów
W przeciwieństwie do uścisku dłoni czy prostego „cześć”, powitanie między motocyklistami to prawdziwy kod . Nie jest to kwestia uprzejmości ani folkloru: to znak rozpoznania między inicjatorami .
Kiedy dwaj motocykliści mijają się i pozdrawiają, wysyłają sobie jasny komunikat:
„Wiem, przez co przechodzisz. Jeździmy z tych samych powodów. Uważaj.”
Bycie motocyklistą oznacza jazdę w warunkach atmosferycznych, narażenie na niebezpieczeństwo, z większą uwagą i kontrolą niż jakikolwiek inny kierowca. Powitanie staje się znaczącym mrugnięciem, sposobem na powiedzenie: „ Jesteś częścią rodziny ”.
Bo motocykliści nie są tacy jak wszyscy. Nie mają klimatyzacji, poduszek powietrznych ani playlist Spotify grających na podgrzewanych siedzeniach. Mają coś lepszego: solidarność .
Tradycja sięgająca lat 70.
Jeden z najpopularniejszych gestów, słynne V skierowane w dół lewą ręką , według legendy pochodzi od brytyjskiego kierowcy Barry’ego Sheene’a . W latach 70. pozdrawiał on swoich fanów na torze wyścigowym dwoma uniesionymi palcami.
Znak ten szybko stał się kultowy i zaadaptowali go kolarze szosowi… na swój własny sposób.
Od tamtej pory to powitanie stało się częścią kultury motocyklowej, przekazywanej z pokolenia na pokolenie niczym rytuał inicjacji. Dziś jest ono powszechne w świecie jednośladów, zarówno wśród początkujących, jak i doświadczonych podróżników.
Międzynarodowy zwyczaj, który praktykują motocykliści na całym świecie
Jeśli salut motocyklowy jest powszechny we Francji, to jest on również szeroko rozpowszechniony na całym świecie , z kilkoma odmianami:
- W Europie kontynentalnej literę V najczęściej widzimy zwróconą w dół.
- W Wielkiej Brytanii i Japonii , gdzie obowiązuje ruch lewostronny, motocykliści zazwyczaj kiwają głowami.
- W Stanach Zjednoczonych niektórzy ludzie salutują, podnosząc całą rękę na wysokość kierownicy, w stylu motocyklistów.
Ale bez względu na formę, przesłanie pozostaje takie samo:
„Jesteś częścią drogi. Powodzenia, bracie lub siostro, motocyklisto”.
A co jeśli motocyklista nie odpowie na pozdrowienie?
Powitanie motocyklisty oczywiście nie jest ścisłą regułą . Czasami motocyklista nie reaguje: na ostrym zakręcie, w deszczu lub po prostu z powodu nieuwagi lub ignorancji (na przykład w przypadku nowego motocyklisty).
Nie martw się, to nie znaczy, że cię ignoruje lub nie szanuje. Bezpieczeństwo jest najważniejsze i lepiej panować nad kierownicą, niż ryzykować upadek, sygnalizując zmianę kierunku.
No i masz, wiesz wszystko o powitaniu między motocyklistami!