Ekipa odkrywa w gnieździe niezwykle kolczaste stworzenia – przygląda się im bliżej i opada im szczęka, gdy uświadamiają sobie, jakie to zwierzęta – O mój Boże

W czerwonym pyle góry Gibson maleńkie kangury zachodnie to coś więcej niż sukces naukowy; to odważna odpowiedź na wyginięcie.

Każde ciche warczenie i chwiejny krok sygnalizują, że staranne reintrodukcje, kontrola drapieżników i ochrona siedlisk w tym rezerwacie przynoszą efekty tam, gdzie poprzednie wysiłki zawiodły.

Ekolog Georgina Anderson i jej zespół śledzą teraz te nocne łowcy z cichym podziwem, obserwując, jak zajmują nory, znajdują pożywienie i wychowują młode w krajobrazie, który prawie o nich zapomniał.

Ich przetrwanie nie jest gwarantowane – zdziczałe koty, lisy i ekstremalne warunki klimatyczne wciąż dają o sobie znać na obrzeżach rezerwatu – ale ten miot dowodzi, że gatunek ten potrafi się bronić, jeśli tylko da mu się szansę.

Dla Australii powrót zachodniego niełaza jest przypomnieniem, że historie o utraconej przyrodzie nie muszą kończyć się w ciszy; czasami można je zapisać na nowo w maleńkich odciskach stóp i bystrych, dzikich oczach.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *