Świat polskiego sportu pogrążył się w żałobie po doniesieniach o śmierci jednego z najwybitniejszych kolarzy lat 60.
Odejście triumfatora Tour de Pologne i reprezentanta kraju na igrzyskach olimpijskich potwierdziła rodzina oraz lokalne media. Ta strata kończy pewną epokę w historii polskiego kolarstwa szosowego.
Sukcesy na krajowych i międzynarodowych trasach
Olimpijski debiut i pechowy brak paszportu
Droga ze Wschodu na Dolny Śląsk
Walka o zdrowie i szczegóły pogrzebu
Sukcesy na krajowych i międzynarodowych trasach
Józef Beker zmarł 18 marca 2026 roku w wieku 88 lat, o czym poinformowała jego córka. Największym indywidualnym sukcesem w jego karierze było zwycięstwo w klasyfikacji generalnej wyścigu Tour de Pologne w 1965 roku. Rok 1961 przyniósł mu tytuł mistrza Polski w wyścigu drużynowym oraz uznanie za najlepszego kolarza szosowego w kraju.
Beker z powodzeniem startował również w Wyścigu Pokoju oraz mistrzostwach świata, gdzie w 1963 roku zajął 5. miejsce w wyścigu drużynowym na 100 km. Jego wszechstronność potwierdza tytuł wicemistrza Polski w wyścigu górskim zdobyty w 1966 roku.
Olimpijski debiut i pechowy brak paszportu
Ważnym rozdziałem w życiorysie sportowca był start na Igrzyskach Olimpijskich w Tokio w 1964 roku. Wystąpił tam w wyścigu drużynowym na 100 km, w którym polski zespół zajął 11. miejsce. Partnerami Bekera byli wówczas Andrzej Bławdzin, Jan Magiera oraz Rajmund Zieliński.
Niewiele brakowało, a kolarz zadebiutowałby na najważniejszej imprezie sportowej świata cztery lata wcześniej. Miał szansę na wyjazd na igrzyska w Rzymie w 1960 roku, będąc w wysokiej formie, jednak ostatecznie uniemożliwił mu to brak paszportu. Na olimpijski debiut musiał poczekać kolejny cykl przygotowań.
Czytaj więcej: https://goniec.pl/nie-zyje-legendarny-polski-sportowiec-dlugo-walczyl-z-choroba-ki-wwi-190326
Droga ze Wschodu na Dolny Śląsk
Józef Beker urodził się 28 marca 1937 roku w Starym Mieście w pobliżu Tarnopola. Swoją karierę sportową oraz większość życia związał jednak z Dolnym Śląskiem. Reprezentował barwy klubów Odra Brzeg oraz LZS Mokrzeszów. Lokalna społeczność Świdnicy, z którą był blisko związany, upamiętniła jego postać muralem autorstwa Roberta Kukli.
Dzieło to znajduje się w tunelu na ścieżce rowerowej (Aleja Kolarska) pomiędzy ulicami Kraszowicką i Westerplatte, o czym przypomniał portal swidnica24.pl. Po zakończeniu kariery sportowej zajmował się prowadzeniem własnej działalności gospodarczej, w tym kwiaciarni i lodziarni.
Walka o zdrowie i szczegóły pogrzebu
Mimo zakończenia kariery, Beker pozostawał w doskonałej formie fizycznej, którą wystawił na próbę tragiczny upadek z drabiny w 2008 roku. Jak wspominał kolarz w rozmowie z serwisem Onet, po zdarzeniu doszło do powstania groźnego krwiaka, co wymagało natychmiastowej reanimacji i trepanacji czaszki. Sportowiec spędził wówczas miesiąc w śpiączce mózgowej, jednak dzięki determinacji i opiece żony zdołał powrócić do sprawności, a nawet rozwijać nową pasję, jaką stał się tenis.
Jak podał profil „Świdnica na rowery”, powołując się na informacje od rodziny, ostatnie pożegnanie dla najbliższych odbędzie się 20 marca w Świebodzicach. Msza święta pogrzebowa zostanie odprawiona 27 marca 2026 roku o godzinie 14:00 na cmentarzu w Mokrzeszowie.