Sprawa dotycząca działalności Karola Nawrockiego z czasów kierowania Muzeum II Wojny Światowej nabiera nowego wymiaru. Prokuratura podjęła już konkretne kroki, które mogą doprowadzić do jego przesłuchania w charakterze świadka.
Prokuratura chce przesłuchać prezydenta
Jak informuje „Gazeta Wyborcza”, Prokuratura Okręgowa w Gdańsku wystosowała wniosek o ustalenie terminu przesłuchania Karola Nawrockiego.
Śledczy chcą, aby prezydent złożył zeznania jako świadek w sprawie dotyczącej możliwych nieprawidłowości w zarządzaniu mieniem Muzeum II Wojny Światowej.
Wniosek trafił do Kancelarii Prezydenta na początku marca, jednak do tej pory nie wyznaczono konkretnego terminu przesłuchania.
Prokuratura deklaruje gotowość przeprowadzenia czynności zarówno w Warszawie, jak i w innym miejscu wskazanym przez urzędników.
Kontrowersje wokół apartamentu w muzeum
Jednym z głównych wątków śledztwa jest kwestia korzystania przez Nawrockiego z apartamentu znajdującego się na terenie muzeum.
Według ustaleń medialnych w latach 2018–2021 miał on przebywać w 116-metrowym lokalu przez około 200 dni, nie ponosząc z tego tytułu opłat.
Dodatkowe wątpliwości budzi fakt, że jego prywatne mieszkanie znajdowało się w niewielkiej odległości od placówki.
Sam prezydent stanowczo odpiera te zarzuty, tłumacząc, że rezerwacje były dokonywane wyłącznie na potrzeby spotkań służbowych z gośćmi z kraju i zagranicy.
Podkreśla przy tym, że działania te były elementem funkcjonowania instytucji i miały charakter oficjalny.
Immunitet nie blokuje zeznań
Zgodnie z obowiązującymi przepisami urzędujący prezydent nie może zostać zmuszony do stawienia się przed organami ścigania ani usłyszeć zarzutów karnych.
Nie oznacza to jednak, że nie może zostać przesłuchany – możliwe jest złożenie przez niego zeznań w charakterze świadka.
W praktyce wszystko zależy więc od decyzji Kancelarii Prezydenta oraz samego zainteresowanego.
Kolejne wątki pod lupą śledczych
Sprawa apartamentu to tylko jeden z elementów szerszego postępowania.
Prokuratura analizuje również inne kwestie związane z działalnością muzeum w czasie, gdy kierował nim Nawrocki.
Jedna z nich dotyczy możliwej szkody majątkowej na kwotę co najmniej 200 tysięcy złotych, związanej ze zniknięciem tysięcy egzemplarzy katalogów wystawy stałej.
Drugi wątek obejmuje okoliczności udostępnienia tzw. kawalerki Jerzemu Ż., co również jest przedmiotem gromadzenia materiału dowodowego.
Cisza ze strony Kancelarii Prezydenta
Mimo upływu czasu i zapytań kierowanych przez media, Kancelaria Prezydenta nie przedstawiła oficjalnego stanowiska w tej sprawie.
Brak odpowiedzi na wniosek prokuratury sprawia, że dalszy bieg postępowania pozostaje na razie niepewny.
Jedno jest jednak pewne – śledczy traktują zeznania byłego dyrektora muzeum jako kluczowe dla wyjaśnienia wszystkich okoliczności tej sprawy.