Dramat w Wielkopolsce. Cofała autem z garażu. Najechała na 5-letniego synka

Dramatyczne wiadomości z Wielkopolski. O krok od tragedii na jednej z posesji w miejscowości Przyprostynia niedaleko Nowego Tomyśla. 39-latka wyjeżdżając autem z garażu najechała na swojego 5-letniego synka. Na miejsce natychmiast wezwano ratowników. Śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego przetransportował rannego chłopca do szpitala.

Te dramatyczne sceny rozegrały się w czwartek, 10 kwietnia, rano w miejscowości Przyprostynia. Było ok. godz. 8, gdy we wsi zaroiło się od służb ratunkowych.

Wypadek w Przyprostyni. 39-latka najechała na 5-letniego synka
Pomocy wzywano do 5-letniego chłopczyka. Dziecko uległo poważnemu wypadkowi. Jego mama wyjeżdżała samochodem z garażu, nie zauważyła synka i najechała na niego.

CZYTAJ TAKŻE: Dwuletni chłopiec w oknie życia we Wrocławiu. “Powiedział, że przyprowadził go tata”

Na miejsce natychmiast skierowano jednostki straży pożarnej z Przyprostyni, Zbąszynia i Nowego Tomyśla. Do akcji ratunkowej dołączył również Zespół Ratownictwa Medycznego oraz śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.

Potrącony 5-latek został przetransportowany do szpitala śmigłowcem LPR
Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że w czwartek ok. godz. 7.45 w miejscowości Przyprostynia 39-letnia kierująca pojazdem marki Renault wyjeżdżając z garażu znajdującego się na prywatnej posesji, nie zachowała szczególnej ostrożności podczas wykonywania manewru cofania i najechała na 5-letniego chłopca, który znajdował się poza pojazdem

– przekazała w rozmowie z “Faktem” mł. asp. Maja Pietruńko, oficer prasowy Komendanta Powiatowego Policji w Nowym Tomyślu.

Matka najechała na 5-letniego synka. Dramatyczny finał cofania
Chłopczyka błyskawicznie wyciągnięto spod auta. Poszkodowany 5-latek został przetransportowany śmigłowcem LPR do szpitala w Poznaniu.

– Chłopczyk doznał ogólnych potłuczeń – powiedziała nam pani rzecznik.

Wiadomo, że jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Mama 5-latka w chwili wypadku była trzeźwa. Dokładne okoliczności tego zdarzenia będą ustalać policjanci pod nadzorem prokuratury.

5-letni chłopiec znalazł się za samochodem osobowym w momencie, gdy 39-latka wykonywała manewr cofania.

Na miejsce natychmiast skierowano jednostki straży pożarnej, Zespół Ratownictwa Medycznego oraz śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.

Tragedia na posesji w Przyprostyni. Matka najechała na 5-letniego synka. Na miejscu lądował śmigłowiec LPR.

Dziecko zostało zabrane śmigłowcem do szpitala.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *