Podczas hucznego wesela w Wiedniu, gdy wszyscy goście wznosili już kieliszki za młodą parę, wydarzyło się coś nieoczekiwanego.
Pan młody, 29-letni Thomas, nagle zaczął krytykować swoją narzeczoną, piękną Laurę, na oczach wszystkich. Jego oskarżenia były obraźliwe: nawiązywał do jej przeszłości, przyjaciół, a nawet wyboru sukni ślubnej.
Na sali zapadła niezręczna cisza. Laura spuściła oczy… ale tylko na chwilę. Następnie wyprostowała się, zdjęła pierścionek, położyła go na stole i bez słowa wyszła z pokoju.
Thomas pobiegł za nią zdezorientowany, ale Laura wsiadła do białej Tesli, która czekała na nią przy wyjściu. Za kierownicą siedział… jej były chłopak Mark, który kiedyś odszedł z jej życia z powodu presji rodziców.
Mark otworzył drzwi samochodu i powiedział:
- „Nie puszczę cię znowu”.
Goście stali w szoku. Laura odjechała w kierunku swojego nowego życia, nie oglądając się za siebie – pozostawiając Thomasa samego z jego upokorzeniem.
Ślub, który pochłonął miesiące przygotowań i dziesiątki tysięcy euro, zakończył się w ciągu kilku minut. Ale dla Laury był to początek czegoś naprawdę prawdziwego.