Nadieżda dostała pracę jako sprzątaczka w ogromnej rezydencji na obrzeżach miasta.
Właścicielem był wpływowy biznesmen, wdowiec, znany ze swojego chłodu i dystansu. Dom był cichy, surowy i uporządkowany.
Każdego dnia Nadieżda sprzątała korytarze, wycierała drogie meble, myła marmurowe podłogi, unikając spojrzeń właściciela i służby.