Córka i zięć zaproponowali sprzedaż mojego domu i kupno mieszkania: zgodziłem się, ale postawiłem swoje warunki

Kiedy moja córka Kate miała zaledwie sześć lat, przeżyłem ogromną stratę – straciłem żonę. Był to bardzo trudny okres w moim życiu, a od tamtej pory obiecałem sobie, że będę dbać o Kate, żeby nie czuła się samotna.

Poświęciłem całe swoje życie jej, pomagałem jej w nauce, wspierałem w każdej dziedzinie. Kate zawsze była mądrą i dobrą dziewczynką, byłem dumny z tego, jak rosła.

Kiedy w jej życiu pojawił się młody mężczyzna, od razu się z nim spotkałem i poczułem, że to dobry chłopak. Był uprzejmy, spokojny i wydawało się, że naprawdę troszczy się o Kate.

Kiedy postanowili się pobrać i zamieszkać ze mną, byłem bardzo szczęśliwy. Wydawało mi się, że zaczynamy nowy etap w naszym życiu i wszystko będzie tylko lepsze.

Jednak po ślubie coś się zmieniło. Mąż Kate zaczął zachowywać się inaczej – stał się zimny i opryskliwy, ale ja znosiłem to dla niej, ponieważ nie chciałem psuć jej szczęścia.

Pewnego dnia Kate i jej mąż zaproponowali, żeby sprzedać mój dom i kupić mieszkanie w stolicy. Zgodziłem się, ale postawiłem jeden warunek: mieszkanie musi być zapisane na mnie. Wyjaśniłem, że to ważne dla mojej pewności na przyszłość – chciałem mieć pewność, że na starość nie zostanę bez dachu nad głową.

To wywołało burzę emocji u zięcia. Zaczął krzyczeć i oskarżać mnie o brak zaufania, ale ja pozostałem nieugięty. Dwa dni później przeprowadzili się do miasta, a ja pozostałem z nieprzyjemnym uczuciem.

Minęło trochę czasu, a od Kate nie było ani telefonu, ani wizyty. Niedawno skończyłem 60 lat i pomyślałem, że może jednak pamięta o tym dniu. Przygotowałem jej ulubione dania, posprzątałem dom, założyłem czystą koszulę i czekałem na jej wizytę.

Ale dzień minął, a Kate nie przyszła. Wieczorem zrozumiałem, że coś jest nie tak. Może ją uraziłem, ale zawsze starałem się robić tylko to, co najlepsze.

Teraz nie wiem, co się stało. Czy naprawdę tak bardzo się na mnie obraziła? A może jej życie się zmieniło i już nie jestem dla niej tak ważny?

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *