Twórcy programu “Nasz nowy dom” podzielili się z widzami bardzo przykrą informacją – nie żyje jeden z bohaterów 14. sezonu show Polsatu. Mierzył się z bardzo poważną chorobą.
Do sieci trafiło poruszające nagranie.
Ekipa “Naszego nowego domu” przekazała przykrą wiadomość
“Nasz nowy dom” to program, który już od 12 lat przyciąga przed odbiorniki miliony widzów, ciekawych, komu tym razem ekipa programu pomoże i wyremontuje lokum, usprawniając im tym samym codzienne funkcjonowanie. W programie pojawiają się różni ludzie, z różnorakimi problemami, lecz łączy ich jedno – fatalne warunki mieszkaniowe. Wielu z uczestników nie ma dostępu do bieżącej wody, nie posiada również łazienki ani centralnego ogrzewania. Często mierzą się także z poważnymi problemami zdrowotnymi.
Mieszkał z tatą i dziadkiem
Dzięki programowi wiele rodzin otrzymało ogromną pomoc i poprawiło swój codzienny byt. Jedną z osób, która tego doświadczyła, był Bartek z niewielkiego Komorowa na Mazowszu. Młody mężczyzna to jeden z bohaterów 14. sezonu programu. Mieszkał w drewnianej chacie wraz ze swoim tatą Ireneuszem i dziadkiem Zygmuntem. Dla Bartka, cierpiącego na bardzo poważną chorobę, dostosowanie przestrzeni życiowej było nie tylko kwestią wygody, ale również bezpieczeństwa i funkcjonalności.
Twórcy programu “Nasz nowy dom” przekazali przykre wieści
Nastolatek cierpiał na rdzeniowy zanik mięśni (SMA). To ciężka choroba, w której z powodu wady genetycznej stopniowo obumierają neurony w rdzeniu kręgowym odpowiadające za skurcze i rozkurcze mięśni. Brak impulsów nerwowych sprawia, że mięśnie szkieletowe nie są pobudzane, słabną i stopniowo zanikają, co może prowadzić do częściowego albo całkowitego paraliżu. “Bartek, gdy się urodził, miał niepokojące wyniki krwi. Po kilkunastu badaniach okazało się, że to zanik mięśni. Przestał chodzić cztery lata temu. Ta choroba postępuje cały czas” – opowiadał w programie pan Ireneusz.
Historia Bartka poruszyła widzów w całej Polsce, a chłopak stał się symbolem determinacji i walki o lepsze życie mimo przeciwności losu. Niestety Marta Kołdej architektka współpracująca z programem, przekazała przykre wiadomości o śmierci chłopca. Ekipa programu przebywała niedawno w Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym w Lublinie, gdzie pracowali nad remontem jednego z pomieszczeń.
Nasz program istnieje już dwanaście lat i nie wiem, czy pamiętacie, ale mieliśmy bohatera z tą chorobą, Bartka” – powiedziała do współpracowników podczas wizyty w szpitalu, tłumacząc przy tym, że te kilka lat temu, w czasach, gdy Bartek był poddawany leczeniu, nie było przełomowych terapii, które dziś poprawiają życie chorych na SMA.
Niestety, w tamtych czasach jeszcze nie było takich przełomów w leczeniu tej choroby i niestety Bartek odszedł. […] Jeszcze do niedawna ta choroba była śmiertelna. Wszystkie mięśnie zanikają, nawet te do oddychania i przełykania – mówiła poruszona architekta.
Tymczasem Wiesław Nowobilski, kierownik budowy w programie, podkreślił, że zespół zrobi wszystko, co w ich mocy, aby efekty ich pracy jak najlepiej służyły dzieciom oraz ich opiekunom. “Jak zawsze się staramy, żeby wyszło jak najlepiej, to tu będziemy się starać sto razy lepiej” – stwierdził.
Śmierć Bartka poruszyła nie tylko uczestników programu, ale również wielu widzów, którzy dali temu wyraz w mediach społecznościowych.
Pamiętam ten odcinek, jak był z tatą, uśmiechnięty i cieszył się z nowego domku. Teraz weszłam i zobaczyłam, że jego już nie ma. Zawsze będę, Bartku, o tobie pamiętała, odpoczywaj sobie teraz w spokoju – czytamy w komentarzach.
I dlatego pomagajmy i wspierajmy rodziny, które tego bardzo potrzebują – dodała inna osoba.
Dużo przeszedł, niech spoczywa w pokoju – podkreśliła kolejna.